Działanie uboczne

Mała M. miała niedawno zapalenie oskrzeli, powoli „zsuwające” się do płuc. Aby zmniejszyć ryzyko zapalenia płuc i wizyty w szpitalu, lekarz przepisał antybiotyk – Klacid. Jednym z jego efektów ubocznych miała być poprawa stanu skóry w przypadku atopowego zapalenia skóry.

I rzeczywiście – była! Życzyłbym sobie, aby leki antyhistaminowe były tak skuteczne! Tak, leki antyhistaminowe; te, których głównym zadaniem jest poprawa stanu skóry… Można się spytać: dlaczego antybiotyk działa lepiej niż leki antyhistaminowe?

Od razu odpowiem: nie wiem. Chciałbym jednak wiedzieć, że ktoś próbuje to wyjaśnić – lekarze, naukowcy, pracownicy koncernów farmaceutycznych. Wiecie coś o tego typu pracach? Ktoś z Was posiada wystarczająco dużo profesjonalnej wiedzy, aby spróbować chociaż wysnuć jakąś hipotezę?

Moja wiedza o medycynie ma swoje źródło głównie w kontaktach z lekarzami, ulotkach do leków i nałogowym oglądaniu House M.D.Zresztą  ten ostatni zainspirował mnie do stworzenia małej teorii na temat tego, dlaczego antybiotyk może mieć tak zbawczy wpływ na skórę.

W jednym z odcinków serialu do House’a trafił pacjent, którego wykańczał ciągłą hiper-aktywnością własny system immunologiczny. Brzmi podobnie jak w przypadku AZS, prawda? (A przynajmniej podobnie do jednej z teorii na temat istotny tej choroby). Oczywiście w House’ie pacjent miał bardziej dramatyczne przygody niż nieustający świąd: pasjami przechodził zawały, zapaści, sikanie krwią i inne house’owe atrakcje. Koniec końców okazało się, że furię układu odpornościowego powodował jakiś niewinny guzek – coś, z czym zdrowy człowiek mógłby żyć nawet nie wiedząc, że to ma. Po wycięciu tego guzka pacjent wyzdrowiał: system odpornościowy stracił swojego wroga i uspokoił się.

Jak to się ma do AZS i Klacidu? Ano może Klacid wycina właśnie taki guzek: niszczy jakiegoś drobnoustroja, który u zdrowego człowieka nie wywołuje żadnej reakcji, a u chorego na AZS powoduje wściekły atak systemu immunologicznego? Wykończenie tego drobnoustroja powoduje,  że organizm nie ma z czym walczyć i uspokaja się?

Nie wiem… tak sobie tylko gdybam. Pewnie Wy też próbujecie dojść do tego, co jest Waszym dzieciom. I pewnie w wielu przypadkach się to nie udaje. Niestety.

PS. Po odstawieniu Klacidu objawy szybko wróciły… :-(

Leave a Reply

 

 

 

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>