Zacznijmy od najważniejszej osoby – a więc dwuletniego obecnie powodu, dla którego PodrapMnieMamo w ogóle powstało. Mała M. urodziła się wiosną 2008, i już na przełomie drugiego i trzeciego miesiąca pojawiły się u niej pierwsze oznaki atopowego zapalenia skóry: zaczerwienienia, wysypki, wysięk. Początkowo przyczyn szukaliśmy w pokarmach. Rzeczywiście, udało nam się namierzyć kilka „dań” pogarszających stan skóry, ale mimo ich eliminacji, skóra Małej M. w zasadzie jeszcze nigdy nie była w pełni zdrowa (poza krótkimi okresami następującymi bezpośrednio po użyciu maści sterydowych).
Mimo uciążliwych dolegliwości, Mała M. jest bardzo pogodnym dzieckiem. Bardzo szybko zaczęła mówić, w czym pewnie olbrzymią rolę odegrało jej zamiłowanie do wszelkiej maści książeczek. Co nieco smutne i wymowne, już parę miesięcy po pierwszych urodzinach potrafiła powiedzieć i rozróżnić słowa „boli” i „swędzi”…
Mama Małej M. jest autorką lub współautorką znakomitej części PodrapMnieMamo, ale… nic o tym nie wie!
I dopóki PodrapMnieMamo nie zyska chociaż kilku przychylnych komentarzy, nie dowie się o tym, bo byłaby zirytowana na Tatę, który „znowu w internecie siedzi”.
Na koniec Tata Małej M. – to ja. Spisuję to, co wspólnie z Mamą Małej M. wykombinujemy, aby ulżyć Małej M. w jej problemach ze skórą.
