Czasami świąd atopowej skóry tak uciążliwy, że odwracanie uwagi (o tym niedługo) na niewiele się zda. Nie oznacza to jednak, że dziecko jest skazane na zadrapanie się, a Ty na bezradne przyglądanie się, lub desperackie próby przytrzymania rączek z daleka od odkrytej skóry (co często kończy się po prostu krzykiem i płaczem).
Podrap dziecko
Tak! Ty daj mu to, co ono tak rozpaczliwie przez cały czas stara się zrobić! Ty zrobisz to jednak ze zdecydowanie większym wyczuciem niż ono samo. Zresztą nie musisz nawet drapać, zapewne wystarczy pocieranie opuszkami palców.
Pamiętaj, żeby zaproponować to dziecku, żeby wiedziało, że Ty zastąpisz je w drapaniu: „Pozwól, mama podrapie swędzącą rączkę”. Mała M. często pozwala tak robić, a nawet więcej – nadstawia kolejne części ciała, mówiąc „jeszcze tu, jeszcze tu”.
Podmuchaj
Podobnie jak drapanie, także podmuchanie może przynieść ulgę dziecku. I podobnie jak z drapaniem, zaproponuj to dziecku: „Mamusia podmucha, nie będzie tak swędziało”. Może to zaczyna się ocierać o placebo, ale… często działa.
Pocałuj
Tak jak rozbite kolano, tak i swędzącą skórę być może uzdrowi magiczna siła pocałunku mamy
